I tak się żyje na tej wsi -…

I tak się żyje na tej wsi – zaobserwowane podczas rundki rowerem w Powidzkim Parku Krajobrazowym, choć to nie Powidz 🙂
Szerszy kontekst w komentarzu 🙂

#vag | #zagle | #samochody | #motoryzacja | #youngtimer | #vw | #volkswagen i #poznan dla atencji 🙂

Trendsetter W latach 90….

Trendsetter

W latach 90. nikt jeszcze nikt nie spodziewał się, że kilkanaście lat później w Europie rządzić będą SUVy i crossovery, a nadwozie coupe niemal przestanie istnieć. Tym bardziej warte podkreślenia są pionierskie próby eksperymentowania z uterenowianiem zwykłych aut, jak Golfik II.

Volkswagen przedstawił go jako studium o nazwie „Golf Montana”, nie planując produkcji seryjnej. Jednakże gdy tylko dilerzy je zobaczyli, od razu posypały się zamówienia, więc VW zdecydował się wypuścić serię.

Produkowany od maja 1990 do grudnia 1991 Golf Country powstawał w zakładach Steyr-Daimler-Puch w Graz w liczbie 7735 sztuk.

Na ulicy dość łatwo go rozpoznać: prześwit 21 cm, napęd Syncro na cztery koła, potężne bullbary z przodu i tyłu, blacha zabezpieczająca silnik, tylne koło na klapie bagażnika.
Właściwości jezdne w terenie były przeciętne, bo nie było blokady mechanizmu różnicowego. Bagażnik był znacznie mniejszy i położony wyżej, bo dyferencjał na tylnej osi tego wymagał.

Silnik 1.8 98 koni.

#rzetelnafura

Eh, pamiętacie jak…

Eh, pamiętacie jak #volkswagen szumnie zapowiadał że wchodzi na rynek elektryków i zje #tesla na śniadanie?

No to wielkie korporacje wchodzą do gry w praktyce, odsłona kolejna:

1. Elektryk który miałbyć tańszy od Dieslowego Golfa na razie możemy zamówić za 40k EUR. No ale się nie będę czepiał bo to „limited edition” może jeszcze przyjdzie ten za obiecane ~25k EUR. Najwyżej poczekamy do 2022 🙂

( https://www.volkswagen.de/elektromobilitaet/de/id_familie/id.html?intcmp=CMSHome-stage01-elektromobilit%C3%A4t-id ; Preis: in Deutschland ab unter 40.000 € für die Sonderedition ID.3 1ST )

2. No ale zaczynają się już kłamstwa bo nie wiem czy można inaczej nazwać ten artykuł: https://www.volkswagen-newsroom.com/en/press-releases/new-id3-and-future-id-models-to-be-equipped-with-batteries-offering-the-highest-capacity-and-an-eight-year-warranty-5089 ; który w tytule mówi „New ID.3 and future ID. models to be equipped with batteries offering the highest capacity – and an eight-year warranty”. Myślę sobie – no ładnie, baterie o najwyższej pojemności to co, VW wsadzi tam ponad 100 kwh?

No ale co się okazuje jak łykniemy clickbaita i otworzymy: nie capacity tylko charging capacity czyli termin w ogóle nie istniejący w świecie fizyki, baterii czy samochodów elektrycznych ale za to marketingowcy z VW przyzwyczajeni do kłamstw właśnie go na poczekaniu wymyślili. Sprytnie, reszta świata będzie pisać o charging rate czy po prostu charging speed, my będziemy mówić charging capacity, walniemy do tego dużą cyfrę i paru konsumentów da się oszukać i pomyśli że pojemność baterii VW ID jest największa na rynku.

No a po drugie – 125kW. Serio? the highest charging capacity? A to że Tesla ma na rynku kilka tysięcy superchargów na 150kW to im się „zapomniało”? A że Jaguar i-Pace testował 350kW? A Audi étron* z ich 150kW? Już nawet nie będę się pastwił i wspominał o SC v3 z jeżeli dobrze pamiętam 250kW

Podsumowując: lubisz być dymany przez marketingowców tradycyjnych firm motoryzacyjnych przyzwyczajonych że konsument wszystko łyknie, poczekaj, już w 2020 roku VW wypuści auto które swoimi osiągami zrówna się z Modelem S roku 2012 a wszystko za cenę Modelu 3 z roku 2018!

pokaż spoiler ( ͡° ͜ʖ ͡°)